Dość dziwne, ze nie planowano wprowadzać reglamentacji na zakłady sportowe kilka lat wcześniej, gdy grało stosunkowo mało osób i największe marki były przed przeprowadzeniem kampanii reklamowej. Nikt tak naprawdę nie rozpoznawał poszczególnych firm bukmacherskich poza tymi osobami, które regularnie na zakładach sportowych grały. Jednakże politycy postanowili utrudnić nam życie i tak też zrobili. Wprowadzono dość dziwne zasady oceniania poszczególnych firm bukmacherskich. Cale te kryteria to był chyba jeden wielki pić na wodę. Licencje ministerstwa dostawały jakieś lipne zakłady, które z bukmacherką z prawdziwego zdarzenia niewiele miały wspólnego. Ale czy to takie ważne przy robieniu biznesu?? Zapewne nie. Dlatego też politycy wzbudzili oburzenie w środowiskach bukmacherskich. Pojawiły się dość dziwaczne problemy.